środa, 12 października 2011

Nie mówi się jabułka

Na facebooku zaczeła się burza. Ktoś założył grupę o znajomo brzmiącej nazwie "jestem ilustratorem - zrobię grafike za bułkę"
Budzisz się rano, sprawdzasz mail, czytasz coś w stylu -

"Witam,

Potrzebne nam logo naszej kapeli, gramy w wielu klubach, niestety nie mamy funduszy, ale jak nam zrobisz to załatwimy ci inne kapele"

albo"

"Witam,

Potrzebujemy plakat na impreze XXX w klubie XXX. Musi być gotowy za 3 dni, bo trzeba go dodać na facebook, Masz tu lineup, miejsce, wjazd 15zł. Niestety nie możemy Ci zapłacić, ale możesz wpaść na impreze za darmo!!!"

Ile razy dostajesz takie maile? Czujesz się jak typowy tyracz, dla którego zrobić plakat, zaprojektować logo, narysować ilustracje to przecież pierdnięcie w trakcie robienia sobie obiadu z zupek instant, bo przelew za roboty sprzed 3 miesięcy jeszcze nie wpłynął.

Aktorzy mają swoje stawki minimalne. Filmowcy mają swoje stawki minimalne,
A projektanci, ilustratorzy i reszta świata robi za darmo.

Inna opcja - ktoś zamawia u Ciebie ilustrację/ projekt. tyrasz, wypruwasz żyły, wysyłasz do podglądu i okazuje się, że to nie jest to co waszmość chciał. robisz kolejne 3 rysunki, a po miesiącu czasu klient wybiera jeden i mówi, że może zapłacić aż 200zł.

Jedni klienci boją się umów, a drugich i tak terminy nie przejmują bo nie stać Ciebie na prawnika, żeby sądzić 1200plnów. W końcu jesteś artystą i poradzisz sobie.

Zdarza się też, kiedy w odpowiedzi, słyszysz albo czytasz - "ale pan XX zrobi to za połowę ceny"

Może warto uświadamiać klientele, bo ochrony zawodu mieć nie będziemy, a stawki minimalne to coś, o czym szanowni prezesi chyba nie wiedzą.

CZŁOWIEKU! Hydraulik Ci nie naprawi zlewu za darmo! Dentysta nie wyleczy zęba kanałowo za polecenie go znajomemu. Za wodę i prąd nie zapłacisz ładnym uśmiechem, a Urząd Skarbowy za kwoty na umowach nie będzie czekał pół roku

NIE PRACUJ ZA DARMO.
uświadamiaj hieny
Po przeczytaniu powyższego, mam mieszane odczucia - czy to jakiś troll się zaplątał czy to poważna sprawa, niezależnie od mojego koncypowania rośnie grupa wyznawców i uczestników tej akcji, która zawiera błąd w nazwie, a autor chyba zamiast odwiedzić polonistkę w gimnazjum, zasiedział się przy photoshopie :) Oczywiście w kraju w którym sam prezydent łączy się w bulu i nadzieji, każdy machnie na to ręką, bo łatwiej.
Jako początkujący "branżowiec" obserwowałem przez kilka ostatnich miesięcy portale działające w pewnym sensie na zasadzie odwróconej aukcji - czyli, kto da mniej. Pełno tam miernych studiów graficznych oferujące ceny na granicy opłacalności oraz prywatnych "grafików" którzy oferują chociażby zrobienie logo za 30 zł. Wielu z nich sugerując się cenami kolegów sami ustawiają granicę na niskim poziomie i dumpingują swój niewielki rynek, a piekarze już zacierają ręce.
Kiedyś Alw wspomniał, że jak takiego delikwenta złapie urząd skarbowy to bardzo dokładnie wyliczy cenę za godzinę projektowania, vaty i wszystkie odsetki, może więc w takim przypadku lepiej pracować za darmo :) Tylko nie rozumiem dla kogo ta część rzemieślników licząca za projekt tyle co taksiarz z pragi na okęcie może stanowić konkurencje.
Największym problemem, który zauważam jest zatarta granica pomiędzy grafikiem a projektantem oraz grafikiem i kimś kto nauczył się obsługiwać program. Znajomość worda nie robi z nikogo copywritera, a to że ktoś umie zrobić rosół nie znaczy przecież, że tworzy własne danie. Do tego dochodzi dostępność oprogramowania, zainteresowanie młodzieży komputerami i jednak jakiś niedobór gotówki.
Lekarstwo wydaje się proste - edukacja klientów i czas. Nie chodzi o to żeby płacili mniej, ale zrozumieli za co tak naprawdę płacą. Edukacja, telefony, taksówki, maile, praktyka to jedno, a czas, który trzeba poświęcić na zrozumienie problemu i jego rozwiązanie to drugie. Jeśli klient (większym to chyba przychodzi łatwiej) zrozumie, że dobry projekt, poparty strategią zwiększy jego przychód , to chyba za kilka lat będę miał pełne ręce roboty. Tym wesołym akcentem kończę pierwszy wpis i zapraszam do systematycznego zaglądania oraz komentowania na facebooku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz