czwartek, 8 grudnia 2011

Pierzasty logotyp

Dziwnie się dzieje w naszym pięknym kraju, afera koszulkowa wywołana przez PZPN, burza wywołana nowym logo Służby Celnej i skarbówki unaoczniły mi na jakim poziomie stoi percepcja przeciętnego Polaka, albo dziennikarza. Co mnie boli najbardziej? Nazywanie godła RP orzełkiem, bezkarnie i publicznie wypowiedziane słowa "to godło schodzi na psy". Pomysł umieszczenia godła na samych spodenkach (??? może z tyłu między prawą a lewą nogawką?). Nazywanie przez dziennikarzy orła - logotypem, albo godła logiem/logotypem Polski.

Może jestem zbyt pedantyczny, może często wymagam zbyt wiele, ale czy to nie jest przesada? Bo co ma pomyśleć Kowalski kiedy słyszy, że orzeł = logotyp, co pomyśli Malinowski prowadzący firmę kiedy usłyszy, że rebranding ogromnej instytucji za 200 koła to wyrzucanie pieniędzy w błoto? Wcale nie staram się bronić decyzji urzędników, chcę bardziej zwrócić uwagę, że wszystko kosztuje, rachunki, prąd, kawa, że identyfikacja wizualna to nie samo logo, oraz, że pewne rzeczy powinny zostac wykonane dobrze u podstaw. Rzeczy na których nie powinno się oszczędzać (to wcale nie znaczy przepłacać).

Są jednak pewne przebłyski, które mogą być powodem do radości - np. Projekt Orli Dom - pomysł Andrzeja Ludwika Włoszczyńskiego na stworzenie wersji użytkowej godła RP, zunifikowanie jej względem poprzednich wersji i niejasności zawartych w ustawie o godle (czy o tym jakiś dziennik głośno informuje? :). Zostałem zaproszony do tej grupy jakieś pół roku temu i mimo tego, że moja działalność kończy się na obserwacji, to zdąrzyłem się już sporo dowiedzieć, także polecam. Więcej nt. projektu na oficjalnej stronie internetowej http://www.orlidom.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz