czwartek, 18 października 2012

Wpadka Socializera

W 90 minut jedna z największych polskich agencji skupionych na social media strzeliła 2 gole... niestety samobójcze. (Od dziś testuję nową opcję z zawijaniem posta - prawdopodobnie widoczny będzie sam lead i fotozajawka, aby czytać dalej naciśnij "Czytaj więcej" :)



Przeglądając serwis wykop.pl, natrafiłem na ciekawe znalezisko, przedstawiające fanpejdżową wpadkę admina ;)



Prowadzenie krypto-monologu to nic nowego, to działanie marketingowe jest prawdopodobnie tak stare jak internet i doczekało się nawet wpisu na wikipedii (dla dociekliwych: szukajcie pod nazwą "marketing szeptany"), mimo, że mało etyczne, to stosunkowo tanie i skuteczne. Jedyną wpadką, była publikacja kulisów całej akcji i mimo tego, że sprawca zorientował się w ciągu 4 minut, to cała przygoda skończyła się dla niego źle (Wyciągnijcie z tego lekcję, wszyscy - co zostaje opublikowane w internecie, zostaje w internecie. Na zawsze, ale o tym będzie w kolejnym wpisie).

Ludzie nigdy nie byli nieomylni więc podobne wpadki się zdarzają i będą zdarzały (dociekliwi: szukajcie pod tagami: bieluch, oreo, orange;). Oceniając oglądalność wykopu i publikację w primetime, można spodziewać się odwiedzin kilkudziesięciu tysięcy ludzi na godzinę, to może w jakimś stopniu tłumaczyć reakcję prezesa socializera (o ile postował sam prezes, a nie osoba podszywająca się, co również jest możliwe), który godzinę po dodaniu znaleziska, postanowił dołączyć do wykopowej społeczności i bronić dobrego imienia firmy pisząc komentarze dość swobodnym językiem.


misiukanis:@gangstaproblasta: sprawa wygląda tak. Jest sobie moderator, który pracuje w Socializerze - nazywa się Kamil. Ma uprawnienia admina tylko w celach analitycznych (Socializer nie prowadzi komunikacji, nawet nie publikuje postów na Play). Wszyscy pracownicy Socializera mają zakaz wypowiadania się prywatnie w kanałach firm, które obsługujemy... tutaj pierwszy raz zostaje złamana ta zasada. Pech chce, że on ma uprawnienia admina, więc post leci jako Play (kolejny fakap, co prawda wynikający ze zbiegu okoliczności). Kamil od 30 minut już u nas nie pracuje (nie mogłem postąpić inaczej, niż wyciągnąć takie konsekwencje). Jednym słowem : to błąd Socializera, a właściwie pracownika Socializera, a właściwie już byłego pracownika. Łukasz Misiukanis // Prezes Socializer SA

Jak można się było domyśleć (czyżby prezes dużej agencji poświęconej mediom społecznościowym nie znał społeczności wykopu?) każde zdanie zostało oblane falą krytyki, podważania tłumaczeń i współczucia dla... Kamila :) A przecież wystarczyło krótkie oświadczenie z wytłumaczeniem wtopy lub całkowite milczenie (kto rozpamiętuje te akcje?). Publiczna informacja o dyscyplinarce, w taki sposób i w takim miejscu to moim zdaniem, podkreślają przyczyny tego co się wydarzyło... ale co ja tam wiem o mediach społecznościowych i wykopie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz